wtorek, 11 listopada 2014

OD Śnieżka

Spacerowałam po terenach watahy.Trafiłam na Matta. 
-Cześć!- krzyknęłam. 
-Hej.- uśmiechnął się basior idąc w moją stronę. 
-Gdzie idziesz?- spytałam stając na przeciw niego. 
-Nie wiem.Nie mam co robić.Ostatnio nic się nie dzieje.Miałem nadzieję,że znajdę coś do roboty właśnie tutaj.-rzekł. 
-No to witaj w klubie Matt.Ja też nie mam co robić.- uśmiechnęłam się. 
-To może idziesz ze mną na takie małe polowanko?-spytał Matt. 
-No... Ok.-rzekłam bez chwili zastanowienia. 
Było tam bardzo fajnie. Wróciliśmy cali w błocie.Chyba nigdy nie zapomnę tego dnia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz