piątek, 14 listopada 2014

OD Kaya

Dzisiejszego poranka patrolowałam tereny watahy. Kilka obcych wilków było na granicach. Nie mieliśmy wrogów .. ale nie były to wilki chcące do nas dołączyć. Gdy wzniosłam się ponad korony drzew wilki uciekły.  Wylądowałam na polanie ktoś mnie wtedy zaczepił. Nie wiedziałam kto to był. Obejrzałam się do tyłu i zobaczyłam… Śnieżkę, która płakał pod wodospadem. Powiedziała mi, że  podeptały ją wilki, które gnały szybko w lewą stronę. Wtedy wytłumaczyłam jej, że nie mam bladego pojęcia co to za basiory. Gdy wróciłyśmy do watahy zobaczyłyśmy, że wilki zdążyły już tam dotrzeć. Trochę się zmartwiłyśmy i szybko pognałyśmy do jaskini. Tam zobaczyłyśmy balony i różnego rodzaju dekoracje. Zdziwiłyśmy się i w tej chwili do jaskini  weszły basiory. Okazały się bardzo miłymi wilkami i dekoracje, które były powieszone w mieszkaniu są dla wilka, który obchodził dzisiaj swoje 3000 urodziny. Potem składaliśmy mu życzenia i wszystko dobrze się skończyło.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz