czwartek, 13 listopada 2014

OD James C.D. Alex


- Zgadywałem. - Skutecznie ukryłem mały uśmiech który na chwilę wypełzł mi na pysk. - Gdzie szedłeś? 

-Co? - Zdziwiło go chyba moje pytanie. 
Już otwierałem pysk aby wytłumaczyć o co mi chodzi lecz on był szybszy, bo najwidoczniej zorientował się o co mi chodzi. 
- A! Chodzi o to gdzie zmierzałem zanim na Ciebie wpadłem? 
- Tak. - Kiwnąłem przytakująco głową. 
- Spacerowałem sobie... tak bez celu. - Tłumaczył. 
Rozejrzałem się dookoła. Słońce wyjątkowo mocno świeciło, a wiatru wręcz nie było. Piękny dzień. W sumie.. to ja też powinienem nieco zapoznać się z terenami watahy. Westchnąłem cicho wracając wzrokiem do basiora. 
- To ja może już nie przeszkadzam. Miło było poznać. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz