Mam taką wadę, że prawie cały czas zawsze ale to zawsze
jestem głodny. Myślałem może kiedyś mi to przejdzie, ale co?... no właśnie nic.
Żyję już długo na tym świecie a do watahy, należę krótko. Kiedyś mój nos
wyniuchał Piękny zapach surowego mięsa. I w tej chwili do głowy wpadł mi pewien
pomysł.
- Zrobię pizze!- krzyknąłem pełen zapału i zabrałem się do
roboty.
Najpierw wybrałem się na poszukiwanie jakiegoś grubego
jelenia, aby było sporo mięsa. To miała być taka moja własna pizza. Znalazłem
jelenia i postanowiłem dodać jeszcze kilka rzeczy. Znalazłem pokrzywę, zerwałem
kilka liści. Miętę Owoce papai i chyba jeszcze znalazłem królika, którego
upolowałem. A no i jeszcze mleko z kokosów. Zabrałem się do jej robienia na
mięsie zamiast ciasta ułożyłem wszystkie składniki moimi brudnymi łapami, i
przez przypadek wkradło się tam trochę błota, ale to nic. Miałem tylko problem
z jej usmażeniem więc podałem surową, a wszystkie składniki dokleiłem błotem z
wodą. Pizza ‘’Mięsoniezjadalna’’ Wiem,
nie brzmiało to dobrze, ale była wyborna.
-Mniam- zajadałem się- łapy lizać.
Potem dałem spróbować innym wilkom, którym też bardzo
smakowała moja pizza.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz