środa, 12 listopada 2014

OD Kaya

Matt rzadko pojawia się na wszelkich uroczystościach.A to dlatego,że wszystkie wilki zaczynają go wypytywać kiedy się ustatkuje. Nigdy jednak nie opuścił urodzin Śnieżki.
- Oho...-zawołał James gdy usłyszał dzwonek do drzwi.-Idzie nasza "czarna owca''. 
Śnieżka spojrzała na niego osłupiała. Czyżby jeszcze jeden prezent...? I wtedy do jaskini wszedł Matt.
- Przepraszam za spóźnienie.- wysapał.
James spojrzał na zegarek. 
- Jak zwykle!- wycedził.-Wszyscy przychodzą na spotkanie na czas tylko nie ty!
- Wszyscy kupili Śnieżce słownik a ty... pewnie nie?- zapytał James.
- A ja taki drobiazg...- mruknął zawstydzony Matt.
-Hurra!- wykrzyknęła uradowana Śnieżka.
A Matt wyciągnął z torby pistolet na strzałki.
- Uważaj!!- pogroził Śnieżce James.- bo i ty się wyrodzisz z naszej watahy!...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz